Nasi strażacy lepiej przygotowani do usuwania zagrożeń

Tegoroczne gminne uroczystości z okazji Dnia Strażaka zorganizowano 5 maja w Harmężach. Szczególne powody do radości mieli strażacy z jednostek OSP w Brzezince, Dworach Drugich i Harmęż. Dzięki gminnej pomocy wzbogaciły się one o długo oczekiwany, nowoczesny sprzęt do gaszenia pożarów...

 

Tegoroczne gminne uroczystości z okazji Dnia Strażaka zorganizowano 5 maja w Harmężach. Szczególne powody do radości mieli strażacy z jednostek OSP w Brzezince, Dworach Drugich i Harmęż. Dzięki gminnej pomocy wzbogaciły się one o długo oczekiwany, nowoczesny sprzęt do gaszenia pożarów i prowadzenia akcji przeciwpowodziowych.

Trzy lata temu także w tym miejscu hucznie obchodzono jubileusz OSP w Harmężach, a Dzień Strażaka uczczono wówczas przekazaniem do użytkowania nowej strażnicy. W trakcie tegorocznego święta, które rozpoczęła uroczysta msza św. w miejscowym kościele, miejscowa OSP wzbogaciła się o nowy lekki samochód pożarniczy peugeot boxer. Zastąpił on wysłużonego żuka. Za nowy wóz dziękowała m.in. sołtyska tej wsi Edyta Bogusz, „chrzestna” Alojzego, jak na cześć założyciela tutejszej OSP nazwano okazały prezent od gminy.

– Dziękuję wszystkim tym, którzy przyczynili się do zakupu nowego samochodu strażackiego. Dziękuję za zorganizowanie środków na ten cel i naprawdę wielką pomoc na rzecz OSP. Życzę również, aby ten samochód służył długo i wracał szczęśliwie z każdej akcji. Oby sprawował się jak najlepiej i służył mieszkańcom całej gminy niosąc pomoc w chwilach zagrożenia. Gratuluję jednocześnie strażakom tak wymarzonego podarunkupowiedziała pani Edyta.

Z kolei Strażacy z Brzezinki dostali agregat pompowy na przyczepie dwuosiowej, natomiast ich koledzy z Dworów Drugich – łódź ślizgową z silnikiem zaburtowym na przyczepie, niezbędną podczas akcji przeciwpowodziowych. Poświęcenia tych urządzeń dokonał kapelan małopolskich strażaków, kpt. Władysław Kulig.

– Nie da się przecenić roli jaką pełnicie każdego dnia. Wasza pomoc jest nieoceniona. Niejednokrotnie na dźwięk syreny alarmowej niezależnie od pory dnia, święta i okoliczności pozostawiacie swoje bieżące obowiązki i ruszacie z pomocą innym ludziom. W obliczu przeróżnych zagrożeń i tragicznych chwil stajecie się równymi sobie współtowarzyszami – podkreśliła Wójt Gminy Oświęcim Małgorzata Grzywa, która jest zarazem Prezesem Zarządu Oddziału Miejsko-Gminnego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP w Oświęcimiu.

Pani wójt przypomniała, że zawód strażaka jest piękny, ale również bardzo ryzykowny. Dający wiele satysfakcji, a czasem łez i cierpienia, gdy akcja kończy się niepowodzeniem.

– Bierzecie udział w różnego rodzaju akcjach poczynając od klasycznych pożarów i powodzi po wypadki różnego typu, np. poszukiwania osób zaginionych, ratownictwo wodne, chemiczne, katastrofy i inne, wnosicie również swój wkład w edukację społeczeństwa. Niejednokrotnie wypełniając swoje obowiązki narażacie własne życie i zdrowie w imię pomocy bliźniemu. I za to wszystko wam dziękujemy, za poświęcenie i oddaniedodała Małgorzata Grzywa.

Przekazując wspomnianym już jednostkom sprzęt, pani wójt życzyła, by ułatwiał strażakom pracę i podnosił bezpieczeństwo wykonywanych przez nich obowiązków.

– Z okazji Dnia Strażaka życzę dużo satysfakcji z tej humanitarnej pracy, bezpiecznych powrotów z akcji, siły i wytrwałości w wykonywanej służbie. Dużo zdrowia i szczęścia dla Was, waszych rodzin oraz pomyślności w realizacji przyjętych celów – tymi słowami Małgorzata Grzywa zakończyła swoje przemówienie.

Edmund Kalfas, Prezes Zarządu Oddziału Powiatowego ZOSP RP w Oświęcimiu przypomniał, że jeszcze kilkanaście lat temu okoliczne straże pożarne dysponowały sprzętem nijak przystającym do rosnących zagrożeń, przede wszystkim powodziowych.

 

– „Powódź stulecia”, jaka nawiedziła nasz kraj w 1997 roku unaoczniła decydentom, jak wielkie braki występują w wyposażeniu jednostek straży pożarnych. Paradoksalnie stała się też impulsem do znacznego przyspieszenia usuwania tych braków – stwierdził Edmund Kalfas.  – Tamtą długotrwałą akcję na terenie powiatu oświęcimskiego prowadziliśmy praktycznie  nieprzygotowani do takich działań. Wystarczy powiedzieć, że na terenie jaki obejmuje dzisiejszy powiat, tylko 3 OSP dysponowały pompami szlamowymi MS-100. Akcję ewakuacyjną na terenie miasta i gminy Oświęcim prowadziliśmy przy użyciu łodzi wiosłowej wypożyczonej od Jednostki Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego z Międzybrodzia Bialskiego, gdyż żadna straż nie posiadała sprzętu pływającego.

 

 

Nie było odzieży ochronnej, butów gumowych, łańcuchów i lin – do wiązania zwalonych drzew – by chronić rwane falą powodziową brzegi Soły i Wisły. Brakowało pił do usuwania powalonych drzew i połamanych konarów. Worki do obrony wałów i likwidacji przecieków wyrywano sobie z rąk, a limity ich  przydziałów zabezpieczały kilka procent potrzeb. Wodę z rozlewisk i zalanych piwnic usuwano korzystając z pomp pożarniczych przeznaczonych do podawania wody czystej. Wiele z nich w trakcie  tej akcji zostało uszkodzonych i wymagało gruntownych remontów.

Powódź pokazała braki w wyposażeniu, które jak najszybciej postanowiono zniwelować. Jeszcze w 1997 r. dzięki dotacjom z budżetu państwa cztery nasze OSP otrzymały nowe japońskie pompy pożarnicze TOHATSU V-66CS. zakupione przez Urząd Gminy Oświęcim z dotacji przekazanej przez ówczesnego wojewodę bielskiego na usuwanie strat powodziowych.

 

– W kolejnych latach rozpoczęto doposażanie OSP w pompy szlamowe i pływające, piły spalinowe i agregaty oświetleniowe.  Radykalnej poprawie uległo wyposażenie w odzież ochronną (buty wodery, kurtki przeciwdeszczowe i sztormiaki) – wyliczał Edmund Kalfas. – Podczas kolejnej dużej powodzi, w 2001 r. – po nawałnicy jaka przeszła nad południową Małopolską w akcji ratowniczej wykorzystywaliśmy już własny sprzęt pływający - 2 pontony i 1 łódź płaskodenną. W kolejnych latach doposażyliśmy nasze jednostki w nowe samochody pożarnicze.

 

Kalfas podkreślił, że jako pierwsze w powiecie, wszystkie nasze OSP zostały wyposażone w urządzenia zdalnego alarmowania i indywidualnego powiadamiania strażaków. Wymieniono użytkowane dotychczas ubrania typu MORO na odzież nowej generacji (ubrania UPS i koszarowe).

– Już 7 naszych jednostek dysponuje sprzętem ochrony dróg oddechowych. Jesteśmy w trakcie realizacji kolejnego punktu doskonalenia wyposażenia osobistego strażaka – wymiany butów i hełmów strażackich, doposażania w odzież specjalną, spełniającą  najostrzejsze wymagania związane z poprawą bezpieczeństwa pracy strażaka – przybliżył Edmund Kalfas.

Przed strażakami stoją nowe wyzwania związane z rozszerzaniem zadań służb ratowniczych.  Czeka ich szersza specjalizacja zarówno w doposażaniu w sprzęt, jak i szkoleniu kwalifikacyjnym.

– Ten proces na terenie naszego powiatu już się rozpoczął i, co muszę podkreślić, stało się to z inicjatywy samych strażaków-ochotników – dodał Kalfas.

Oświęcimskie  straże ochotnicze wielokrotnie sprawdzały się w toku akcji ratowniczych na swoim terenie i poza obszarem gminy. Były uczestnikami działań ratowniczych podczas potężnych pożarów lasów w okolicach Kuźni Raciborskiej i Olkusza w 1992 r. W 1996 i 1997,roku współdziałały z pszczyńskimi i tyskimi jednostkami  w akcjach na styku rejonów województwa bielskiego i katowickiego  – ratując wały przeciwpowodziowe na Wiśle. W 2001 roku pomagały swoim mieszkańcom, a także mieszkańcom gmin – brzeszczańskiej, przeciszowskiej, zatorskiej i andrychowskiej w usuwaniu skutków kolejnej powodzi.

Cztery i dwa lata temu kolejne wodne kataklizmy nawiedziły nasz kraj. Udział naszych jednostek w działaniach ratowniczych nie ograniczył się tylko do obrony swojego terenu. Nasi strażacy pomagali także mieszkańcom Nowego Sącza, powiatu tarnowskiego, wadowickiego, chrzanowskiego i tarnobrzeskiego.

Oświęcimskie straże są chwalone za dobre wyszkolenie i przygotowanie do działań ratowniczych. Dowodem tego są ich sukcesy odnoszone podczas zawodów sportowo – pożarniczych powiatowym czy wojewódzkim, a także liczne sukcesy w Turnieju Wiedzy Pożarniczej.

– Ja, w imieniu swoim i obecnych tu strażaków – ochotników mogę zapewnić, że na miarę naszych sił i możliwości nadal pełnić będziemy naszą strażacką powinność, w myśl zawołania „Bogu na chwałę – ludziom na pożytek” – które towarzyszyło twórcom i założycielom naszych OSP od XIX wieku i na strażackich sztandarach jest dumnie noszone do dziś – zakończył Edmund Kalfas.

Wyróżniającym się strażakom Małgorzata Grzywa i Edmund Kalfas wręczyli okolicznościowe odznaczenia. Na zakończenie uroczystości przed remizą w Harmężach goście i zgromadzeni mieszkańcy obejrzeli defiladę pododdziałów, a potem wspólnie bawili się na festynie na pobliskim boisku. 

 

 

 

Tagi

GALERIA